Majorka 2007 PDF Drukuj Email
niedziela, 02 września 2007 10:42

Hej Rompelbergu!

Baleary są na Morzu Śródziemnym. Największy "Balear"- Majorka jest wiosną dla kolarza amatora tym, czym Mekka dla muzułmanina. Podczas hadżu w Mekce zawsze ginie trochę pielgrzymów wskutek rozdeptania. Na Majorce wiosną trzeba uważać by nie zostać uśmierconym wskutek rozjechania przez peleton. Peletony, peletoniki, grupetta, pary, trójki, single i innego typu konfiguracje ludzi na szosówkach przemykają drogami wyspy we wszystkich możliwych kierunkach.

 

 

Nie sposób policzyć kolarzy mijanych na trasie. Nie sposób zapamiętać marek i modeli wszystkich ujrzanych szosówek. Trudno znaleźć knajpę z ogródkiem gdzie "cywili" byłoby więcej niż ubranych w "obcisłe". Kasków rowerowych jest więcej niż czapek. Wkładek w spodenkach więcej niż prawdziwych Pampersów.

 

I do takiego raju trafiliśmy w ostatnim tygodniu marca. Żyć, jeździć i nie umierać!! Fred Rompelberg, Holender- nasz gospodarz, który gości kolarzy w hotelu, wypożycza sprzęt i organizuje treningi, ma w przyhotelowym garażu 500 rowerów. A na całej wyspie 3000. Wszystkie podczas naszego pobytu były zajęte.

 

Sprzęt: rama Alu, widelec karbon, osprzęt Ultegra 10. Pedały i siodełko najlepiej przywieźć swoje. I w drogę. Setki kilometrów takich asfaltów jakie u nas są na niektórych odcinkach autostrad przecinają Majorkę we wszystkich kierunkach, oplatając alpejskiego pokroju góry północy, wijąc się pomiędzy polami ogrodzonymi układanym z polnych kamieni murem. Podjazdy do 12 km długości, zagęszczenie nawrotowych zakrętów do 27 na 6 km, niewielkie natężenie ruchu i wysoka kultura kierowców wobec kolarzy, wszystko to tworzy idealne warunki do wczesnowiosennego obozu treningowego.

 

Bosko, jest tylko jedno ale. Ale jakie ale! Podczas gdy www.meteo.icm niezmiennie pokazywało bezchmurne niebo i idealne dla kolarza temperatury, w ojczyźnie, meteo majorkańskie szlag trafił. Wiem, że Carmichael i inni mentorzy profich zalecają trenować w trudnych warunkach ale czy koniecznie trzeba co dzień jak nie w deszczu, to na wietrze szlifować kolarski charakter. Ano nie było innego wyboru.

 

Padało nadzwyczaj często a wiało niemal non-stop. Hej Rompelbergu- wrócimy do Ciebie na 100% jeśli w ofercie będzie piękna pogoda!!!!!

Robo i ekipa z Majorki